Średni i makabreski

Wracamy od mojej mamy a średniowej babci.– A wiesz, mamo, że u Michała zdechły kotki?– Nie, nie wiem.- wzdycham. Liście szeleszczą, po dzisiejszym przymrozku jesiony opadły do ostatka. – NO i on wziął je i zakopał na trawniku , znaczy pod trawnikiem, za domem.- kontynuuje przejęty Średniak.– I?– No i dzisiaj jak byłem u Michała, […]

Czytaj dalej Średni i makabreski

Biedny Robin Crusoe!

Zebrałam plon klasówkowy, jak Robinson swoje ziarna i dla waszej uciechy prezentuję. Gwoli ścisłości, cytowane fragmenty stworzyli uczniowie klasy VI.Pisownia oryginalna. „Robinson miał dobry charakter a wygląd średni . Robinson był wysoki i nie niski.Włosy miał ciemne bląd a jeszcze Robinson był chudy i miał czerwone usta a sylwetke tesz miał chudą” Ta Wyspa na […]

Czytaj dalej Biedny Robin Crusoe!

O czym śpiewa chór ziarem kawy?Plus znowu kominek.

O czym śpiewa chór ziaren kawy w głębi swoich świetnych mroków?Garcia Lorca.Chyba. Albo ktoś podobnie księżycowy. ‚Talerze nienawidziły sreber, które z kolei nienawidziły szklanek. Wyśpiewywały do siebie nawzajem okrutne piosenki. Ping. Ding. Dzyń. Te same złośliwości trzy razy dziennie.’ J. Caroll, Kraina Chichów. Wchodzę dzisiaj i słyszę, jak bulgocze bigos w kociołku Zeptera, jak szumi […]

Czytaj dalej O czym śpiewa chór ziarem kawy?Plus znowu kominek.

Bo nie mniał szczego rzyć

To cudowne zdanie napisała mi pewna piątoklasistka,jako odpowiedź na pytanie, dlaczego Dżepetto sprzedał swoje ciuchy…..O rzyci…tfu, o życiu napisano już całe elaboraty, ale nikt tak zwięźle nie ujął podstawowego problemu egzystencji naszej.Nie miał!Nie miał szczego!Odziany w kapelutek ze skórki od chleba przechadza się Pinokio po naszych dniach codziennych jak drewniany wyrzut sumienia.Pionokio się bawił, przeżywał […]

Czytaj dalej Bo nie mniał szczego rzyć

Janioły jesienne.

Polistopadowało się w październiku.Funkie mają liście zółte jak słoneczniki Van Gogha,dzikie wino okrwawione szkarłatem, a warzywniak smętny jak pop po pogrzebie.Wszystko mokre, oślizgłe, czarniawe pod spodem, sparszywiałe leciutko, ale dziwnie łapie za serce ta nutka melancholii.Mały wędrował dzisiaj ze mną z przedszkola na piechotę i co kilka sekund podnosił liść i demonstrował mi, że inny […]

Czytaj dalej Janioły jesienne.

Chudzina

Mamy 3 kota. A, nie mówiłam wam? Bo mieliśmy jednego. Porzadną, rudą Fenię, którą mąż zgrabnie zgarnął z ulicy, jak jechał samochodem. Uznał, że kot idący po ulicy jest zjawiskiem dziwnym, kota zwabił, otwierając drzwiczki, ruszając jakims sznurkiem, a potem go hyc, porwał, czyli kot-naping zrobił.Na moje nieśmiałe przypuszczenia, że ów kot szedł do domu […]

Czytaj dalej Chudzina

Konfitury z róży

Dociku, Twoje zdjęcie, mój przepis: Składniki: * 1 kg dojrzałych owoców dzikiej róży * 1 kg cukru * sok z jednej cytryny * kieliszek białego wina * ½ l wody Sposób przyrządzania: Owocki dzikiej róży umyć, przeciąć wzdłuż, rożkiem suchej ściereczki usunąć nasionka i białe kłujące włoski, wrzucić do wrzącej wody, gotować chwilę, aby owoce […]

Czytaj dalej Konfitury z róży