Ostatek sierpniowy

Tak było na wakacjach…. A teraz nauka, nauka panowie! Ostatnio było dużo zdjęć, to teraz uzupełnię narrację.Goście wyjechali.Szwendam sie po pustym domu i patrzę na stosy pościeli do prania.Tak, po gościach zostaje smutek, nasycenie rozmowami lub niedosyt, no i samotne łóżka. Zaraz pierzyny pójdą na poręcze tarasu, pościel do pralki, a potem wykrochmalona, na półki […]

Czytaj dalej Ostatek sierpniowy

Sierpień w ogrodzie

Poranne mgły poszły precz i wyjrzało słońce.Złocisty jęzor oblizał drewutnię, brzozy, krzaki malin.I Kalina poszła zdjęcia robić.Bo kto potem zimą będzie pamiętał o tej łagodnej, ciepłej chwili? Przy ulicy rosną jarzębiny. A od zachodu funkie:) I dzikie wino.Leży łodka, już po pływaniu…. Frontowa strona, od ulicy i od wschodu. Dom Kaliny od wschodu. Południowa strona […]

Czytaj dalej Sierpień w ogrodzie

W sierpniu po deszczu

Lało całą noc.W sumie to nadal leje, plumka po wielkich kałużach na podjeździe, po żółtawych bzach,zrudziałej lekko trawie, po daliach i georginiach.Lato zakasało kolorowe kiecki i się wybiera w dal, czyli Szekspir oszukał mnie.„I wieczne lato świeci w moim państwie”, twierdził łobuz.Sierpniowe ostatki- jeżyny, placki z cukinią, dalie na stole w niebieskim wazonie.Ale kot już […]

Czytaj dalej W sierpniu po deszczu

Fenia

Mamy nową lokatorkę w domu.Jak wszystkie rudzielce Fenia jest urokliwie wredna.Łazi po firance, wyciąga kartofle z koszyka i turla po podłodze,miauczy energicznie, ma całkiem nie koci apetyt i ogólnie jest cudowna.Oto pierwsza sesja zdjęciowa.

Czytaj dalej Fenia

Hej Mazury!

Łabędzie Podziwiamy ptactwo. Duzy jest już bardzo duży i kupił sobie kowbojski kapelusz w Augustowie Duży na kajaku Kalina i mały na pomoście. Tydzień ostatni lipca spędziliśmy w Kopanicy nad jeziorem Tobołowo.Cudnie było. jWylegiwałam się na pomoście, siedziałam na pomoście, dyndałam nogami na pomoście i nie mogłam się odkleić od widoku tej spokojnej wody.Byliśmy na […]

Czytaj dalej Hej Mazury!