Muchy o poranku

Wakacje już nadgryzione łapczywym zębem .Budzę się rano i uzbrojona w niebieską packę na muchy zaczynam polowanie.Oko trochę nie ogniskuje, bo czwarta rano ( o tej godzinie powinno się zasypiać, nie wstawać), a much okazuje się być cztery, nie jedna, to zbiorowe bzyczenie i hipokryzja reszty rodziny, która nakrywa się kołdrą, udając, że nie słyszy […]

Czytaj dalej Muchy o poranku

Wakacje

Średni został własnie absolwentem klasy pierwszej, Duży- szóstej.Jechałam z pracy rowerem, drzewa w wieczornych mgłach po kolana, znad rzeki na palcach mrok.Jak to jest, mieć syna  w gimnazjum i to wyższego od siebie o głowę ( o co nietrudno, albowiem 152 cm moje to nie jest wynik rewelacyjny…)?Jak to jest, mieć przed sobą dwa miesiące lata, […]

Czytaj dalej Wakacje

Druidzi nadchodzą

– Mogę wziąć ten fioletowy koc?- zapytał Średni.Ponieważ smażyłam tysiąc pierwszy naleśnik, a czynność ta wymaga skupienia, odparłam machinalnie:– Tak, jasne.Ale ponieważ jestem matką Średniego ( i Dużego i Małego)podskórnie wszczepiona czujność kazała mi zapytać:– Ale po co?– Rozetnę go na pół i zrobię sobie kostium druida.- odparł Średni z prostotą, zwodniczą, naturalnie.Średni jest tak […]

Czytaj dalej Druidzi nadchodzą

Noc czerwcowa

  Na tarasie, w nadciągającym , wonnym zmroku słychać wszystkie szepty i szelesty zasypiającego dnia.Dlaczego wieczór ma tak czułe ucho, zupełnie jak gacki, ścigające się zakosami nad stodołą sąsiada?U Sybiraków pies szczeka.U Basi jeszcze ostatnie grillowe śmiechy i zatrzaskiwania drzwi,strzęp muzyki, kiczowate rymy żałosnego : pokaż jak się kręcisz, jak swym ciałem nęcisz…Gdybym ja tak […]

Czytaj dalej Noc czerwcowa

Koniczyny, zielone mirabelki,akacje.

Akacje zakwitły a na mirabelkach pojawiły się zieloniutkie cosie, niby śliweczki,oznaki lata.Latem pachnie w trawach, w koniczynach.Banalnie powiem- nie mam czasu, a jednak mam go cały czas, płynie sobie przeźroczystą wstęgą, brodzę w nim, letnia, bosa, ubrudzona ziemią z ogródka.W szkole urwanie głowy, dzieci ciągle głodne, placki z rabarbarem jeden po drugim piekę, a  tu […]

Czytaj dalej Koniczyny, zielone mirabelki,akacje.