Staroświeckie krajobrazy

Na wycieczce, z chłopcami.
Podziwiamy widoki przez okno samochodu. Średni obojętny.
Szturcham go.
– Zobacz, jak pięknie!
– E tam.- wzdycha- Takie tam staroświeckie krajobrazy….

***

Ma wziąć udział w konkursie recytatorskim.
Podsuwam mu różne wiersze, ale grymasi.
Nie chce Lokomotywy, za długa.
– Rzepka?
– Za bardzo zamotana.
– Idzie niebo?
– Nie jestem dzidziusiem.
– Rupaki?
– Będą się śmiać ze mnie.

O tak, będą się śmiać, słowo- wytrych.
Będą się śmiać z zielonej kurtki, czapki z napisem i butów na sznurówki.
Będą się śmiać, jak nie będzie miał nowego plecaka czy piórnika.
Nowej gry.
Batona twix.

Średni poznaje siłę tłumu i już zabiega o jego aprobatę.
Duży wzruszył by wzgardliwie ramionami…
Ale Średni chce się rozpaczliwie dopasować.
Chce tamagochi,
– Masz kota.- mówię- Pokarm go, pobaw się z nim, pogłaskaj.
Ale on chce tamagochi, bo Eliza ma i Adaś i ktoś tam.
Nie kupuję mu.
– Nie  używaj namiastek.- tłumaczę.
Ale nie rozumie. Jeszcze nie.

***

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s