Literki i Stirlitz

Mały zapałał namiętnością wielką i szczerą do literek i cyfr.
Ogląda klawiaturę komputera, ma taki zabawkowy laptopek, na którym pisze i gada sam do siebie.
Oczywiście, pisze co innego, niż gada, a gada co innego, niż pisze, ale ciągłość dialogu jest zachowana.
– Ja tu takie pisie…siedemnaście. Osiem. dwa dwa. Pietnaście. Zejo, zejo.
– Co robisz?- pytam z drugiego pokoju.
– Ja tu pisie! Pisie cyfejki, jitejki! Siedemnascie pisie!
Siedemnaście najbardziej mu się podoba, czyżby wielbiciel Stirlitza nam rósł?
*
W kawiarni „Elefant” Stirlitz miał się spotkać z łącznikiem. Nieustalono niestety żadnego znaku rozpoznawczego. Na szczęście łącznikowizwisały spod marynarki szelki spadochronu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s