Domki zapomnienia i ogólny brak kota

Agnieszko, zainspirowałaś mnie domkiem zapomnieniai wybrałam się w celu zapamiętania zapomnianych domków u nas.Tu są łupy.http://flickr.com/photos/94639807@N00/?saved=1Domy, które czekają na pana jak kot z wiersza Szymborskiej. Coś sie tu nie zaczynaw swojej zwykłej porze.Coś się tu nie odbywajak powinno.Ktoś tutaj był i był,a potem nagle zniknąłi uporczywie go nie ma. W jednym z domków w oknie […]

Czytaj dalej Domki zapomnienia i ogólny brak kota

Cesarska lilia i rozterki Średniego

W szklanym wazonie na owalnym stole stoją sobie cesarskie korony.Zapach wędruje po domu, urzekający, niezapomniany.U Babci i Dziadziusia też tak stały w kryształowym flakonie, w zielonym pokoju, kiedyś, w innym życiu. Miałam tyle lat co Średni, wpinałam się na palce, aby obgryzać poręcze politurowanych krzeseł, wyściełanych purpurowym żakardem. W serwantce pysznił się serwis z laki […]

Czytaj dalej Cesarska lilia i rozterki Średniego

Średni i torebka

Od trzech dni Średni nosi torebkę.rzekłby kto, że nic dziwnego, że z torebką osatnio widziany był Kuba Wojewódzki, Krzysztof Daukszewicz a nawet Ireneusz Jeleń.Jakieś fluidy tinkywinkowe zawędrowały i nad nasz domek,bo Średni, nieświadom  przecież teletubisiowej afery, zażądał w sobotę torebki.– Czemu tylko dziewczynkom wszystko wolno?- zapytał rozżalony, kiedy próbowałam mu delikatnie przedstawić niewłaściwość paradowania z […]

Czytaj dalej Średni i torebka

Burza u kamedułów

Kiedy wyjeżdżaliśmy, świeciło słońce.Ale nad Wigrami przyczaiło się chmurzysko potworne, burzowe, kosmate.   Ukryliśmy się w zabytkowej budowli i obserwowali,jak rynny wypluwają potoki wściekłej wody.– Ale piękna burza!- Średni nie posiadał się z radości.Mały też.Po godzinie słońce pogadało z parującą ziemią. Ech, hałasuje deszcz,trawa deszczowi rada,szczęśliwy szczęśliwy deszczże się może wypadać! Gałczyński   

Czytaj dalej Burza u kamedułów

Który stwarzasz jagody

Ty który stwarzasz jagodykrólika z marchewkąlato chrabąszczowecień wielki małych liścizawilec półobecny bo uwiędnie zanim go się przyniesie do domu czosnek niedźwiedzi dla trzmielismutek roślinwydrę na krótkich nogachślimaka co zasypia na sześć miesięcyniezgrabny śnieg co ma wdzięk większy zanim zacznie tańczyćserce choćby na chwilę sprawniech poeci piszą wiersze prostsze od wspaniałej poezji    …po prostu teraz […]

Czytaj dalej Który stwarzasz jagody

Płacze z nami deszcz…i fą-tan-a

– Czemu my nie mamy fątany przed domem?- zapytał Średni z akcentem goryczy na fą.Zapytanie było efektem bacznej obserwacji pewnej willi.Przed którą montowano   ową tytulową „fątanę”.Powiedziałam mu, że owszem, mamy fontanny, nawet dwie, jedna w postaci podlewającej ogródek, drugą braterskiego prysznica, kiedy się oblewają szlauchem. Nie zadowoliłam go.Nadal przeżuwał gorycz.Z nieba kapało.Niebo płakało nad giertychowską […]

Czytaj dalej Płacze z nami deszcz…i fą-tan-a

Taki sobie spacer

Poszliśmy na popołudniowy spacer, blisko, drogą za domem, za unickim cmentarzykiem, rzut beretem.Co będę pisać- zobaczcie…   Droga, że tak powiem, mało uczęszczana…Średni zakopał się w trawie rowerem.   A tak wygląda droga bez roweru i  Średniego…    Mały podróżnik          

Czytaj dalej Taki sobie spacer